Ireneusz Raś (ur. 1972 w Proszowicach) - 23.05.2010 r. został przewodniczącym Małopolskiej PO. W latach 1999 – 2002 pełnił funkcję Dyrektora Kancelarii Prezydenta Miasta Krakowa Andrzeja Gołasia. W latach 2002 – 2005 był radnym Krakowa, wybranym z listy PiS. W 2005 roku został posłem PO. Organizował "rekolekcje" PO w Krakowie pod patronatem kard. Dziwisza. Jego 3 lata starszy brat Dariusz jest osobistym sekretarzem kard. Dziwisza. Analizując wydarzenia z ostatnich kilku lat w Polsce jasno widać, że wiele decyzji przebiegało na linii Tusk-Palikot-Dziwisz, gdzie bracia Raś pełnili rolę pośredników i katalizatorów. Tak pewnie zapadła decyzja Dziwisza w sprawie pochówku szefa IPN, Janusza Kurtyki. Janusz Kurtyka miał być pochowany w nowo tworzonym Panteonie Narodowym krakowskiego kościoła Piotra i Pawła. Polacy i rodzina zostali o tym oficjalnie poinformowani przez hierarchów kościelnych. Zgodę wydał kard. Dziwisz, przygotowano kryptę, wysłano zaproszenia, dziennikarzom wydano wejściówki. W ostaniej chwili zmieniono tą decyzję i pogrzeb odbył się na Cmentarzu Rakowickim.
Bardzo podobnie przebiega teraz sprawa Krzyża pod pałacem namiestnika. Są kolejne wypowiedzi Dziwisza, że krzyż jest bezczeszczony i należy go przenieść. Dziwisz jest wyraźnie zakładnikiem Palikota i Tuska i będzie tańczył tak jak mu oni zagrają.
Warto aby Polacy zadawali pytania do wspomnianych osób i żądali konkretnych wyjaśnień - zarówno politycy jak i hierarchowie kościoła są utrzymywani z naszych pieniędzy i żadnej łaski nam nie robią. Na końcu materiału są podane wszystkie namiary.
Wszyscy ludzie kardynała
Polska Times, Marek Bartosik, 30.07.2010 r.
Metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz to najpotężniejsza postać w polskim Kościele
Ma wielki wpływ także na politykę. Kto i jak wpływa na jego decyzje - analizuje Marek Bartosik.
To, co postanowi metropolita krakowski, zwykle słuchane jest z uwagą w całym kraju. Tak było z decyzjami kardynałów Sapiehy, Wojtyły czy Macharskiego. Wielokrotnie obserwowaliśmy to zjawisko w ciągu mijającego właśnie pięciolecia rządów w archidiecezji kard. Stanisława Dziwisza. W ostatnich miesiącach jednak niektóre jego decyzje uruchomiły dociekania co do mechanizmów ich powstawania. Tak było ze zgodą na pochowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu czy miejscem ostatniego spoczynku prezesa IPN Janusza Kurtyki, a w poprzednich latach choćby z kardynalskimi decyzjami dotyczącymi lustracji w krakowskim Kościele i ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Każdy biskup w swych decyzjach jest suwerenny, ale to nie znaczy, że podejmuje je w próżni duchowej, intelektualnej, a zwłaszcza personalnej. Kim więc są wszyscy ludzie krakowskiego metropolity?
Manifestacja 11.09 godz. 17 w Poznaniu - Dwie tragedie, jedno kłamstwo
Wpisany przez Administrator
Wtorek, 24 Sierpień 2010 16:20
Poznań, 11 września 2010 (Sobota),
godzina 17.00
(Stary Rynek – przed budynkiem ratusza)
MANIFESTACJA:
„11.09.2001 - 10.04.2010
DWIE TRAGEDIE – JEDNO KŁAMSTWO!”
Panie i Panowie, koledzy i przyjaciele ze wszystkich alternatywnych stron internetowych, portali, stowarzyszeń, środowisk i forów – oto nasz czas.
Żeby wpływać na naszą rzeczywistość trzeba coś robić. Przede wszystkim trzeba pokazać elitom polityczno-medialnym, że nie jesteśmy idiotami, że myślimy sami za siebie, domagamy się prawdy, że istniejemy, widzimy co robią, jak nas okradają i zakłamują rzeczywistość – że mamy tego dosyć i domagamy się respektowania naszych naturalnych i niezbywalnych praw jako wolnych istot ludzkich.
Nie wystarczy pisać artykuły i wymądrzać się na forum. Trzeba wkroczyć w realne życie, stanąć odważnie z podniesioną głową wśród ludzi i bez najmniejszego strachu wypowiedzieć swoje zdanie oraz domagać się traktowania nas z godnością, a nie jak totalnych idiotów zachowujących się niczym głupie stado owiec, które można nieustannie wodzić za nos i wciskać każdą ciemnotę.
Serwis ten w swoim założeniu ma być początkiem obywatelskiego nieposłuszeństwa czyli ruchu, który zrodził się w XIX wiecznej Ameryce. Twórcą tej idei był Henry David Thoreau, absolwent Harvardu, moralista, asceta, buntownik, mistyk - symbol amerykańskiego indywidualizmu. Jego życie i twórczośc fascynowała Mickiewicza, Tołstoja, Gandhiego, Lutera Kinga. Jego esej "Obywatelskie nieposłuszeństwo" stał się biblią ideową dla wielu pokojowych ruchów oporu w XX w. Czas skorzystać z dorobku tego wielkiego myśliciela, upomnieć się o prawa obywatelskie i zatrzymać gangrenę państwa (Jerzy Zarakowski - 10.02.1999 r).
Nieuczestniczenie w kłamstwie to program minimum - Zbigniew Herbert
Wpisany przez Administrator
Wtorek, 24 Sierpień 2010 00:02
Wyszły tanki, przyszły banki
Beata Adamczyk, "Nasza Polska" nr 31 (770) z 3 sierpnia 2010 r.
Pomimo rozbicia terytorialnego w XIX w. i indoktrynacji doktryn politycznych w XX w. naród polski zachował wartości i tradycje kultury narodowej ukształtowanej na naukach Kościoła. Kardynał Stefan Wyszyński stwierdził, że: „Kościół przez chrzest potęgował przyrodzoną więź Narodu, wszystkie właściwości duchowe naszej psychiki narodowej, bogactwa duszy polskiej, jej życiowe przeżycia, zdobycze myśli, woli i serca. Wszystko to ubogacał więzami nadprzyrodzonymi. Wiedzę wzmacniał i jednoczył z wiarą; wolę potęgował w świętą, dobrą wolę; (…) W ten sposób Naród ochrzczony, w swych więzach przyrodzonych został jeszcze bardziej pogłębiony więzami nadprzyrodzonymi. Staliśmy się silni wiarą w prawdzie bożej. Staliśmy się krzepiący miłością. Wrodzony nam patriotyzm stał się świętą miłością Ojczyzny”. Katolicy kierują się w relacjach z innymi ludźmi wartościami, które mają wpływ na powstanie solidarności międzyludzkiej, czyli chrześcijańskiej miłości w społeczeństwie. Spuścizną życia duchowego ludzi jest tradycja rodzinna i wspólna historia, która jest podstawą tożsamości narodów. Zbigniew Herbert trafnie określił, że propaganda rozpowszechniana przez salony i elity rządzących nie oddziaływała na ludzi, którzy zachowali „postawę wyprostowaną”, czyli odtrącili argumenty politycznej poprawności, gdyż „nieuczestniczenie w kłamstwie to program minimum”. Herbert potwierdził, że Polacy realizują wartości i wyrażają wiarę katolicką w kulturze narodowej: „ci ludzie mogą połączyć się i odpowiedzieć na wyzwanie historii. Nie wydrą władzy komuś innemu, ale zaczną wreszcie od własnego podwórka, własnego uniwersytetu, redakcji, fabryki, gospodarstwa i zrobią porządek. Wysprzątają z brudu zła i kłamstwa. Dzięki temu ten naród trwać będzie, cokolwiek stanie się potem. Wierzę w zespolenie rozumu i woli. Nasz naród nie miał szans przetrwania od wielu dziesiątków lat albo nawet więcej. A jednak przetrwał. U nas ludzie szybko i dobrze komunikują się ze sobą, to znaczy przepływ informacji odbywa się nawet bez pomocy telewizji czy prasy”.
Podstawą do utrzymania tożsamości narodu jest wspólna historia, poznanie i zachowanie wartości narodowych przez ludzi. Człowiek, który zachowa godność i tożsamość, wyraża swoją bogobojność. W każdym stuleciu cywilizacji chrześcijańskiej były grupy, które rozpowszechniały fałszywe interpretacje Pisma Świętego i sofizmaty. Święty Wincenty z Lerynu wskazał w dziele pt. „W obronie wiary katolickiej. Przeciw bezbożnym nowościom wszystkich odszczepieńców. Commonitorium”, że osoby wierzące powinny nie ulegać nowinkom i utrzymać wiarę: „(…) jakaś mgła osiadła na sercach, że nie wiedziano, za kim w tym zamęcie pójść, wtedy każdego prawdziwego miłośnika i czciciela Chrystusa, który przełożył starą wiarę nad nowe błędnowierstwo, całkowicie ominęła ta zaraza. Niebezpieczeństwo owych czasów wskazuje dowodnie, jakie to klęski ściąga wprowadzanie nowego dogmatu. Wszak wtedy nie tylko małe, lecz i największe rzeczy się zachwiały”. Kościół Rzymskokatolicki naucza wiernych, że opoką, na której powinni kształtować swoje postawy, są wartości katolickie: „Choćby się stało to, co się stać nie może, choćby nie wiem kto odważył się zmieniać raz przekazaną wiarę, niech będzie wyklęty”. Jeśli nie zostaną one zachowane, obróci się to przeciwko człowiekowi, gdyż rodzina i naród, czyli wspólnoty naturalne, są podstawami, na których jest oparty psychiczny i kulturalny rozwój jednostki.
Szwajcarski bankier ujawnia patologię świata finansów
Wpisany przez Administrator
Wtorek, 24 Sierpień 2010 10:11
Wywiad z byłym szwajcarskim bankierem
Michael, michaeljournal.org
François de Siebenthal
Wywiad przeprowadził jeden z naszych przedstawicieli w Stanach Zjednoczonych, Yves Jacques. Ostatnio rozmawiał on z Francois de Siebenthalem, który dawniej pracował jako bankier w Szwajcarii, na temat kryzysu w świecie finansowym dzisiaj, i o tym, jakie rozwiązania zaproponowałby udzielający wywiadu, aby skorygować ten nieporządek.
Yves Jacques: Francois, pochodzi Pan ze Szwajcarii, posiada Pan wykształcenie w dziedzinie bankowości i ekonomii, czy tak?
Francois de Siebenthal: Tak jest.
YJ: A jak długo pracuje Pan jako ekonomista?
FS: Ponad dwadzieścia pięć lat.
YJ: Niektóre podręczniki i inne źródła wprowadzają ludzi w błąd podając, że banki pożyczają pieniądze pochodzące z depozytów swoich klientów. Czy może Pan nam powiedzieć, jak jest naprawdę?
FS: Prawda jest taka, że to kredyt tworzy depozyty, a nie odwrotnie. To znaczy, że na przykład więcej niż 90% pieniędzy będących w obiegu powstało po prostu z powietrza. Szacuje się, że 99,99% dolarów USA jest wytworzone z niczego. Nazywamy to pieniądzem Fiat (niech się stanie), albo pieniądzem Ex Nihilo (z niczego). Generalnie problem polega na tym, że używa się systemu kredytu, aby utrzymać wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych, aby podtrzymać ekonomię amerykańską, kosztem ubogich na świecie.
Ostatnio finansjera wykorzystała nawet rynek nieruchomości w USA, aby wesprzeć machinę kredytu. Wytworzono ogromne kwoty kredytu (Ex Nihilo) jako pożyczki na zakup nieruchomości, a potem te amerykańskie pożyczki hipoteczne sprzedano inwestorom takim jak Fanny Mae czy Freddie Mac z ogromnym zyskiem. Następnie ten ogromny import pieniędzy i oszczędności z całego świata zostały użyte, aby oznajmić ludziom w Ameryce, że wartość amerykańskiego przemysłu wzrasta cały czas nieustannie. Ale obecnie doszliśmy do granic wypłacalności i amerykański dolar zaczyna ześlizgiwać się w dół. Stracił on 60% swej wartości od początku wojny w Iraku. Ten cały system jest wielkim kłamstwem i powoduje olbrzymi spadek wiarygodności i zaufania.
Gdy kredyt jest tworzony jedynie po to, aby podtrzymywać pozorny wzrost ekonomii, istnieją różne drogi wyjścia z tej sytuacji. Jedną z nich może być doprowadzenie do powszechnej wojny z milionami ofiar, albo krwawej rewolucji, czy chociażby kredytowego kryzysu, jakiego doświadczyła Japonia wraz z niedoborem gotówki i masowym wyludnieniem, albo znowu może to spowodować totalną zapaść ekonomii, jak to się zdarzyło w 1929 roku.